Westchnęła cicho, wciąż nie mogąc zaczerpnąć oddechu.

Nie mogła zapanować nad tym, co działo się w jej sercu, ale dzięki treningowi umiała powściągnąć emocje. Lekko odchyliła głowę, próbując uwolnić się od jego rąk, ale napotkała opór. Miał wielką ochotę przyciągnąć ją do siebie, ale nie zrobił tego. Nie ze względu na obserwujących go ochroniarzy, ale z powodu niepokoju, który wyzierał z jej oczu.
- Nie... To znaczy tak... - Nie wiedziała, która odpowiedź jest bliższa prawdy.
okiem na jej zniszczone odzienie, wyraźnie podejrzewając ją o kradzież klejnotu. Zażądał
panewce.
Zasmucony blondyn wydął usta w podkówkę. Och, jego książę naprawdę się mu
- I tak musiałem tu przyjechać. - Wzruszył ramionami. Zirytowało go, że cofnęła rękę. - Jeśli pani chce, chętnie pokażę pani całe Centrum Sztuki.
- Do licha, Becky, czy nie możesz ustąpić? Ani trochę?
Trafalgarem!
- Może się zmęczyłam? A może nie miałam gdzie pójść? - pomyślała.
- Ale…
będzie tam pani gorliwiej lansować niż niejaka lady Draxinger - wyszeptała jej wprost do
Alec już trzeci kwadrans czekał na zamówione wiktuały Chętnie zdjąłby z siebie
imieniem Becky? Niebezpieczeństwo, którym groziła ta gafa, zmusiła go do niechlubnych
wypadając z roli pokornego dziewczęcia.

absolutnie nie wytrącała Diaza z równowagi.

ostrożnie do drzwi, wyciągając spod ciemnego płaszcza zakrzywiony, duży nóż.
przypomniał sobie, że spała pod portykiem Draxingera, niedaleko miejsca, gdzie ich
usadowić się wewnątrz miniaturowego domu na kołach, który potem wjeżdżał do morza aż po

- Dziękujemy wasza wysokość!

tej samej wiosce - i kazał komuś zadzwonić tu z ostrzeżeniem.
340
samolotu. Nie były upychane po bagażnikach samochodów i

Rozległ się pomruk zaciekawienia i wszyscy obecni podążyli w ślad za Knightem.

zezwolić na istnienie takiej możliwości niczym kuszącej nagrody na
- Nie wierzyłem, że kiedykolwiek go odnajdziesz - powiedział
niewzruszony niczym głaz i nigdy nie panikował, więc Milla z ulgą